niedziela, 1 grudnia 2013

Dzień 5

Wczoraj wieczorem, zaczęła mnie boleć głowa. Dziś wcześnie rano zwymiotowałam połowę tego co zjadłam wczoraj. Jednym słowem nawiedziło mnie jakieś nieprzyjemne choróbsko. Bilans sam w sobie nie jest zły, gorzej z tym z czego się składał min.
Śniadanie: Nie było
Obiad: Niecała bułka, 3 duże kostki czekolady, dwa michaszki ( ok. 600 kcal )
Kolacja: Kleik ryżowy, 2 żelki z witaminami.( ok. 200 kcal )
Razem : 800 kcal
Tak, wiem. Nie świecę przykładem zdrowego odżywiania, przede wszystkim dlatego ,ponieważ jem ok.1000 kcal oraz zapełniam moją dawkę kaloryczną jakimiś niezdrowymi badziewiami. Niestety w moim przypadku jest to jedyny sposób aby schudnąć (nie chodzi o niezdrowe produkty w diecie ). Przy 1700 nie wyrabiam i po jakimś czasie wracam do obżerania się.
Swoją drogą nie mogę doczekać się już mikołajków, zostało tylko 5 dni :)
Mnóstwo niezdrowego jedzenia, które tak kocham *_*
Czekolady, marcepany, mandarynki( dobra, to akurat jest bardzo odżywcza przekąska), bakalie w czekoladzie i bez, praliny( zalicza się do czekolad) oraz wiele, wiele innych...
Mam nadzieję, że byliście grzeczni i dostaniecie w nagrodę chociaż małą przyjemność ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz