Do tej pory jest całkiem dobrze. Nie podżerałam dziś zbytnio i mam nadzieję, iż podżerać nie będę. Nie robiłam również nic specjalnego.
Bilans:
Śniadanie: Jabłko( 100 kcal)
Śniadanie II: Mała gruszka, mandarynka( 100 kcal)
Obiad: Niecały naleśnik z nadzieniem ruskim, 1/4 kajzerki z masłem, deserek gerber( ok. 400 kcal)
Razem: 600 kcal :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz